Witajcie kochani,
przepraszam , że tak rzadko tu bywam , ale musicie mnie zrozumieć , 4 klasa technikum ... matura i egzamin zawodowy ....Masakra.
Dzisiaj mogę w końcu dodać post , który dodaje już chyba z miesiąc , ciągle nie mam czasu , a jeśli go mam , to przeznaczam na poczytanie Waszych blogów.
W związku z tym , że mój organizm nie wytrzymał tego szkolnego przeciążenia, wzmogła mnie choroba . W końcu mam parę dni ( dzisiaj ostatni) wolnego .
Dzisiaj przychodzę do Was z moimi nowinkami z końca sierpnia i całego już w sumie września :)
21 sierpnia obchodziłam urodziny , w związku z tym od mojego A. otrzymałam moją pierwszą w życiu WŁASNĄ suszarkę firmy PHILIPS . Do tej pory nie męczyłam moich włosów tym urządzeniem , ale odkąd mam już ją na własność , zaczęłam to robić regularnie , cóż spodobało mi się ;) Jest to gigant nie suszarka. Jest profesjonalna i ma funkcję jonizacji . Jest super , polecam każdemu :)
Od moich siostrzyczek dostałam dwie perełki kosmetyczne :
Szampon do włosów puszących się z wyciągiem z ziaren gombo . Polubiłam go , łagodnie pachnie i nie ma w sobie aż tylu parabenów . Mam zaufanie do tej firmy :)
Żel pod prysznic o zapachu egzotycznego kokosu , o matko jak on pachnie ! W życiu nie miałam lepszego żelu pod prysznic . Ujął moje serce na zawsze <3
Niedługo po tym , ażeby mój szampon nie czuł się samotnie , dokupiłam mu odżywkę z tej samej serii Vyes Rocher Ziarna Gombo . Ta seria jest mega udana i moje włosy serio ją lubią . W końcu jest coś w stanie okiełznać moje niesforne włosy :) 14,99 zł :)
Moje sierpniowe zamówienie z Avonu było bardzo marne , skusiłam się jedynie na żel po prysznic senses orientalna orchidea i malina , cudownie pachnie i dobrze się pieni , w chłodniejsze dni idealny. Dałam za niego niecałe 6 zł za 250 ml .
Pewnego sierpniowego dnia z nudy wybrałam się na zakupy do Rossmanna :)
Wkładki higieniczne Discreet , 7 ,50 chyba , są to moje ulubione i już .
Biały Jeleń , żel do higieny intymnej z aloesem 8 zł, nie kupuje innych żeli tego typu , tylko do tej firmy mam zaufanie . Dobrze się sprawdza , był zakupiony w sierpniu , a teraz już leży razem z innymi pustakami i czeka na osobny post o nich . Polecam !
Ziaja antyperspirant w kremie activ , 5 zł w promocji , skusiłam się na niego i nie żałuje , przynajmniej nie robi mi pustyni ze skóry jak to lubiał Garnier robić . Jestem zadowolona :)
Isana żel pod prysznic witaminy i joghurtem chyba tak , przeciętniak , też już leży w pustakach . Wydałam na niego 2,50 , więc nie żałuje .
A to już z wrześniowej serii :)
Znowu Biały jeleń , jak widać już uzywany i to nie raz , oczywiście Rossmann 8 zł , nie będę już tutaj pisac jaki jest cudowny , bo to wiadome jest .
I znowu senses od Avona , tym razem moja ulubiona wersja , która pachnie mi świeczkami ?! Tak świeczkami haha , ale bardzo miło mi się kojarzy , też już jak widać używany :) Pięknie pachnie w trakcie brania prysznica , ale również długo , długo po nim ! :)
A to już dorwałam w Hebe .
Kallos , maseczka do włosów z jedwabiem , chyba Wam nie muszę przedstawiać jej , bo cała blogosfera huczy na jej temat , dlatego też skusiłam się na nią i jestem zadowolona . Tak , należę do jej zwolenniczek . Zachwyciła mnie maska litrowa za niecałe 8 zł ! Cuda wyprawia z moimi włosami , dyscyplinuje je i to mi sie podoba :)
Drugim kosmetykiem jest Head&Shoulders , to nie dla mnie , to mojej siostry , ja nie mam nic z tym wspólnego ! Nie lubię tych szamponów , za dużo mają świństwa w środku . Około 13 zł .
Jeden sierpniowy , drugi wrześniowy .
Ziaja kokosowy krem do rąk , Rossmann 6 zł chyba . Ah ten zapach , pomyślałam sobie , na pewno pięknie pachnie , i pani O. bez powąchania produktu zakupiła go , a potem w domu BUM! O matko , to raczej jakiś zgniły kokos ! Masakra .... nie podoba mi się ,zapach okropny , konsystencja taka za bardzo lejąca . No cóż , ale i tak go wysmaruje . Jedno wiem , już nigdy więcej nie kupię czegoś bez powąchania tego !
Drugi za to jest super , na rynek wkroczyła jakaś nowa firma VERONA . W Hebe zakupiłam go za
3,50 chyba . Ładnie pachnie , szybko się wchłania , nawilża dłonie na długo i wygładza , polecam :)
Tym razem zapachowo.
W sierpniu zamówiłam Parisian Chic , bardzo ładnie pachnie , skusiła mnie cena , normalnie produkt kosztował 60 zł , ale ja jako konsultanta miałam go niemalże za 15 zł . Interes życia ! Zapach jest z kategorii szyprowo-owocowej :)
Druga buteleczka 30 ml , 20 zł . Avon Femme , od dłuższego czasu na nie polowałam, aż w końcu je upolowałam :) Każdy kto je miał , wie , że są cudne .
Tak więc dotarłam do końca , ale w końcu napisałam ten post :) Dzięki za uwagę.
Miałaś któryś z tych produktów ? Daj znać :)
Pozdrawiam O.
:*

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Skromnie :) Suszary trochę zazdroszczę :D
OdpowiedzUsuńSkromnie skromnie , trzeba na korepetycje oszczędzać :D Dzięki :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajne zakupy. Maskę Kallos też dorwałam w dobrej cenie :)
OdpowiedzUsuń